Doesn't suit? No problem! You can return items for up to 30 days
You won't go wrong with a gift voucher. The gift recipient can choose anything from our offer.
Up to 30 days for returns
Wszyscy patrzyli na ten obraz od stu lat. Nikt go nie widział.
Londyn, 2026. Elena Marsh zdejmuje stare werniksy z cudzych obrazów - wata, rozpuszczalnik, cierpliwość. Robota jak każda inna, dopóki pewnego ranka wacik nie zaczyna ciągnąć farby, której nie powinno tam być. Pod portretem wiedeńskiego przemysłowca ktoś sto lat temu ukrył drugi, kompletny obraz. Nie zamalował go w gniewie ani dla oszczędności płótna - zapłacił, żeby prawda wisiała na ścianie i żeby nikt jej nie zobaczył.
To nie pomyłka konserwacji. To czyjaś decyzja, opłacona z góry, i utrzymywana przez cztery pokolenia.
Wiedeń, 1926. Malarz na zleceniu dostaje najdziwniejsze zamówienie życia: namaluj prawdę, a potem ją zakryj. Miasto właśnie wyszło z hiperinflacji, pieniądz umiera w tygodnie, a jedyną pewną wartością zostaje to, co można powiesić na ścianie. W domu, w którym nikt nie mówi głośno, malarz portretuje dziecko z sygnetem - i dopiero z czasem rozumie, że kładzie werniks nie po to, żeby chronić obraz, lecz żeby chronić żywych przed tym, co obraz pokazuje. Za tę wiedzę zapłaci cenę, której nikt mu nie wypowiedział na głos.
Sto lat później ta sama warstwa staje między Eleną a prawdą.
Im głębiej schodzi, tym mniej jest pewna, komu można wierzyć. Wiedeńska fundacja, która od pokoleń pilnuje portretu, chce, żeby werniks pozostał na miejscu - i ma środki, by tego dopilnować. Starsza kobieta z Golders Green, jedyna, której ta prawda naprawdę dotyczy, prosi tylko o jedno: żeby nie kazano jej na nowo opłakiwać ojca. A sama Elena, po dawnej pomyłce, która kosztowała ją zawodowe życie, najbardziej nie ufa własnym oczom - i uczy nas nie ufać im razem z nią.
Kiedy wreszcie rozumie, co kryje płótno, staje przed wyborem, w którym każda odpowiedź kogoś niszczy: odsłonić prawdę - czy własną ręką położyć werniks z powrotem.
„Werniks" to literacki kryminał noir o etyce zakrywania i o pytaniu, które nie daje spać: czy prawda ma prawo zniszczyć żywych. Dwie linie czasu - Londyn i Wiedeń - schodzą się jak dwie warstwy tego samego obrazu, a każdy szczegół, który przez całą lekturę wydaje się tłem, w finale okazuje się dowodem. To książka, którą po ostatniej stronie chce się natychmiast otworzyć na nowo - bo dopiero wtedy widać wszystko, co leżało na wierzchu od pierwszej strony.
Drugi tom serii geometrycznej, po „Ślepych Oczach". Każdy tom to osobna, samodzielna zagadka zbudowana wokół jednej figury widzenia - można je czytać w dowolnej kolejności.
Dla czytelników Artura Pérez-Reverte, Donny Tartt i Roberta Galbraitha. Dla wszystkich, którzy wiedzą, że najlepiej ukryte tajemnice wiszą na widoku.
W środku znajdziesz:
Zdejmij werniks. Zobacz, co ktoś sto lat temu zapłacił, żebyś przeoczył.
Hi! I'm Libroamiko, your book advisor.
How can I help you?